Biecki rynek był nawet większy o 100 m od warszawskiego.
Działki pod zabudowę domów wokół rynku były wąskie i długie i miały dostęp do rynku lub ulicy. Takie rozmieszenie było ważne z uwagi na fakt prowadzenia handlu. Domy były zazwyczaj piętrowe głównie budowane z cegły. Pomieszczenia z tyłu budynków były przeznaczone na warsztaty i inne cele gospodarcze. Domy posiadały podsienia w których towar na co dzień wystawiano do sprzedaży i piwnice, które służyły do przechowywania towarów, głównie wina węgierskiego.
Biecz miał prawo składu na wina węgierskie, zatem rola Biecza w handlu winem węgierskim była ogromna. Po winie masowy zbyt w ziemi bieckiej miały konie węgierskie.Do dziś istnieją tu piwnice gdzie składowano beczki z winem, jedną z nich o pojemności 9 tysięcy litrów wystawiono jako eksponat przed Muzeum w Bieczu.
Handel był możliwy również dzięki licznym przywilejom jakie były nadawane przez królów. Kazimierz Wielki pozwolił miastu wybudować wagę do ważenia żelaza, soli, wełny i innych towarów następnie zezwolił zbudować postrzygalnie do wykańczania sukna oraz kramy solne. W 1365 w Bochni Kazimierz Wielki wydał dokument ustanawiający w Bieczu doroczny ośmiodniowy jarmark na św. Piotra i św. Pawła. W miarę upływu czasu ilość jarmarków wzrastała. Co poniedziałek odbywały się targi tygodniowe oraz jarmarki uprzywilejowane. Na znak rozpoczęcia jarmarków wywieszano chorągwie oraz oznajmiano ten fakt za pomocą trębacza i bębnisty. W czasie jarmarków ilość jatek - kramów rzemieślniczych i handlowych ulegała zwiększeniu. Jatki rzemieślnicze i sklepy ratusze stanowiły ponadto stałe obiekty mieszczące się na rynku.
Dzięki korzystnym warunkom szybko rozwijał się handel i rzemiosło. W drugiej połowie XIV wieku w mieście istniało ponad 30 rodzajów rzemiosł. Są wśród nich m.in. piwowarzy, cieśle, bednarze, kuśnierze, kołodzieje, krawcy, rybacy, chmielarze, sukiennicy, skryptorzy, kramarze, woskownicy, piekarze, siodlarze, kapelusznicy, malarze, tkacze, murarze, olejarze, szklarze, kowale.
W handlu dominowało wino węgierskie z rzemiosł natomiast najintensywniej rozwijało się sukiennictwo i płóciennictwo. W XVI wieku Biecz stał na drugim miejscu w Polsce pod względem produkcji sukna w drugiej połowie XVI wieku produkowano w mieście około 500 metrów płótna dziennie. Sukno bieckie docierało do miast na Słowacji takich jak: Bardejov i Koszyce. Biecz eksportował także małe ilości kożuchów i wyprawionych skór.
Jedną z najważniejszych pozycji w eksporcie Biecza oraz Bobowej były śledzie. Mimo, że Kraków monopolizował w swych rękach handel śledziami, bieczanie prowadzili handel śledziami z Bardejovem, Koszycami i Budą. W XV i XVI wieku Biecz był ośrodkiem produkcji żelaznej i cech ten skupiał kowali, ślusarzy, iglarzy, nożowników, kotlarzy, puszkarzy, snycerzy. Kosy bieckie w tym okresie sprzedawano za granicę, głównie na Węgry, a także do Moskwy.
Handel w Bieczu tak dobrze się rozwijał, gdyż, przez te tereny biegł ważny szlak handlowy na linii Ropy wiodący nie tylko z Węgier ale również spoza Karpat. W Bieczu wprowadzono przymus drożny czyli obowiązek przejeżdżania kupców przez Biecz, za co musieli oczywiście płacić. Trudno mówić o jednym tylko szlaku handlowym przechodzącym przez te tereny. Potoczne określenie „szlaku węgierskiego” dotyczy bowiem wszystkich dróg handlowych, prowadzących dolinami karpackimi w kierunku południkowym. Głównie przez te tereny, które znajdowały się pod pieczą warowni i zamków. Jedną z ważniejszych dróg handlowych prowadzących prze Polskę była droga wiodąca z Węgier nad Bałtyk i jej odgałęzienie przez Grybów, Duklę i Biecz do miast węgierskich. Przez Biecz przewożono większość towarów z Węgier do Polski z Polski na Węgry. Na mocy przywileju wydanego przez króla Aleksandra w 1505 roku tranzyt towarów węgierskich został skierowany na trakt prowadzący przez Biecz.
Tutaj obok Krakowa i Nowego Sącza mieściła się siedziba Wyższego Sądu Prawa Niemieckiego oraz zlokalizowane było sądownictwo grodzkie i ziemskie. Miasto sprawowało władzę administracyjną, sądowniczą i wojskową na podległym sobie terytorium. W średniowieczu Biecz był ośrodkiem sądowniczym dla całego Podkarpacia. Na rynku wykonywano niektóre wyroki sądowe na różnego rodzaju przestępcach. Kary chłosty wymierzane były przed ratuszem pod pręgierzem. W Bieczu pojmanych beskidników osadzano w tak zwanej "turmie", czyli w najniższej kondygnacji wieży ratuszowej. Na rynku w Bieczu i na podeście pod ratuszem kat i jego pomocnicy, ścinali toporami opryszków.
Centralnym punktem rynku w czasach obecnych jest ratusz z wieżą ratuszową w której znajduje się turma katowska w której niegdyś przetrzymywano więźniów. Ratusz jest siedzibą Urzędu Miasta i Gminy Biecz. Na rynku w jego północno-wschodnim rogu znajduje się także kapliczka św. Floriana.Wokół placu znajdują się liczne kamienice. Podcienia domów niestety nie zachowały się do dzisiejszych czasów. W jednej z kamienic na południu rynku znajduje się biblioteka, w której dawnej mieściła się synagoga. Natomiast w południowo-zachodniej części rynku mieści się Kamienica Chodorów czyli słynny Dom Zbója Becza.
Rynek był wizytówką miasta na przestrzeni wieków i spełniał w życiu mieszkańców ogromną rolę. Miał wyjątkowe znaczenie historyczne, kulturowe i społeczne. Także dzisiaj szereg wydarzeń oraz życie mieszkańców skupia się wokół rynku, można zatem powiedzieć ze ta kwestia od wieków jest niezmienna.
|